O polityce karnej w podcaście „Sprawy publiczne” mówi kryminolożka z IPSiR
Czy surowsze kary to mniejsza przestępczość? Kogo i po co zamykamy w więzieniach? Dlaczego w polityce karnej tak ważne są profilaktyka, resocjalizacja i wiedza o przyczynach przestępczości?
O tym w podcaście „Sprawy Publiczne” mówiła dr hab. Dagmara Woźniakowska, prof. UW, kryminolożka z Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji (Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego).
Sprawy publiczne to podcast, w którym Małgorzata Łojkowska rozmawia z zaproszonymi osobami o tym, jak w praktyce działają instytucje w Polsce, gdzie system działa, a gdzie zawodzi. Oddaje głos ekspertom i praktykom, którzy biorą odpowiedzialność za wspólne sprawy.
Gościną najnowszego odcinka „Spraw publicznych” była kryminolożka Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji dr hab. Dagmara Woźniakowska, prof. UW.
Czy wieloletnie więzienie odstrasza?
Jednym z tematów poruszanych w rozmowie były kwestie związane z surowością kar w Polsce. Kryminolożka IPSiR zwracała uwagę, że zagrożenie wieloletnim więzieniem tylko w niektórych przypadkach działa odstraszająco.
– Część przestępstw, jest popełniana pod wpływem emocji albo pod wpływem środków odurzających, które działają rozhamowująco i wyłączają zdroworozsądkowe myślenie. Taka osoba nie przeprowadza żadnych racjonalnych kalkulacji – tłumaczyła dr hab. Dagmara Woźniakowska, prof. UW.
Zwróciła jednak uwagę, że niekiedy wyższe kary mogą odwieść od popełnienia czynu zabronionego. – Sprawdza się to przy prawie wykroczeniowym. Widać to na przykładzie niedawnego zaostrzenia kar za przekroczenie prędkości i wykroczenia drogowe. Znacząco podniesiono mandaty. Wprowadzono też karę dodatkową zabrania samochodu osoby, która prowadzi pojazd pod wpływem alkoholu. To też jest środek karny. Ludzie trochę zdjęli nogę z gazu. Rzeczywiście dużych przekroczeń prędkości jest mniej – podkreśliła kryminolożka IPSiR.
